logo medycyna tropikalna

WOJSKOWY INSTYTUT MEDYCZNY
Zakład Epidemiologii i Medycyny Tropikalnej

Afganistan. Kompendium uczestnika misji stabilizacyjnej

Trwająca od kilku dekad wojna doprowadziła Afganistan na skraj cywilizacyjnej przepaści. Setki tysięcy zabitych, miliony uchodźców, zniszczona infrastruktura kraju. Cierpienia tych, którzy pozostali sprawiają, że dzisiaj Afgańczycy nie mają już nic do stracenia. Jedyną ich szansą na powrót do normalności, jest pokojowe współistnienie obok siebie etnicznego tygla, który był powodem tylu ludzkich nieszczęść. W afgańskim społeczeństwie nie sprawdził się ani komunizm, ani islamski fundamentalizm. Kolejna wojna, wprowadzanie zasad szariatu, prawa koranicznego cofającego ludność w epokę średniowiecza nie są żadnym rozwiązaniem. Spowodują jedynie chaos i kolejną falę cierpienia. Afgańczycy nie mają żadnej drogi odwrotu, nie mają dokąd pójść. Jeśli nie stworzą społeczeństwa obywatelskiego, pogrążą się w cywilizacyjnym niebycie na długie lata. Afganistan z rozwiniętym biznesem narkotykowym, z kryjówkami, w których schronili się ludzie odpowiedzialni za największe zamachy terrorystyczne ostatnich lat, z niszczeniem dziedzictwa kultury światowej, z łamaniem praw człowieka, w chwili obecnej jest postrzegany jako kraj nieprzewidywalny. Wszystkie te czynniki skazują Afganistan na izolację na arenie międzynarodowej, na którą w dłuższej perspektywie nie może sobie pozwolić. Kraj pozbawiony bogactw naturalnych, z niewielkim procentem ziemi uprawnej, z częstymi klęskami żywiołowymi, nie jest w stanie funkcjonować bez pomocy z zewnątrz. Na narkobiznesie bogaci się wąska grupa ludzi, natomiast przeważająca część afgańskiego społeczeństwa żyje w skrajnej nędzy. Bez międzynarodowej pomocy humanitarnej Afgańczycy sami sobie nie poradzą. W związku z wydarzeniami, jakie miały miejsce w Nowym Jorku i Waszyngtonie we wrześniu 2001 roku oraz z szybką interwencją sił koalicyjnych w ramach operacji Enduring Freedom, Afganistan znajduje się w chwili obecnej w centrum uwagi międzynarodowej opinii publicznej. To stwarza szansę na normalizację życia politycznego i gospodarczego kraju, którego mieszkańcy od tylu już lat nie mogą zaznać spokoju i wrócić do normalnego życia. Jeśli państwa wchodzące w skład koalicji sił stabilizacyjnych pomogą Afgańczykom wyjść z kryzysu oraz zaprowadzić ład i porządek w kraju ogarniętym powojennym chaosem, istnieje realna szansa nie tylko na demokratyzację tego niespokojnego regionu świata, ale również na skuteczną walkę z falą coraz agresywniejszego międzynarodowego terroryzmu. Inna reżyseria praktycznie nie istnieje. Chyba, że będzie nią kolejny konflikt zbrojny, niosący ze sobą śmierć i zniszczenie.